Parafia pw. Św. Bartłomieja Apostoła w Szczekocinach

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Główna e-Ambona Polecamy Droga Krzyżowa [5]

Droga Krzyżowa [5]

Email Drukuj PDF

 Łaską jesteście zbawieni. Życie w łasce gwarancją spełnienia nadziei


„Nie jest rzeczą szlachetną nie ofiarować Bogu tej odrobiny czasu i dobrej woli za tyle Jego dobrodziejstw. Tyle czasu marnujemy czy to dla własnej przyjemności, czy dla przyjemności innych, którzy nam za to nawet nie podziękują; przynajmniej więc tę odrobinę czasu, którą mamy, poświęćmy dla Niego”[1]

 

Stacja I Wyrok

Proszę wstać! Sąd idzie! Sprawa nr 12/33. Oskarżony: Jezus z Nazaretu. Zarzut: Miłość do człowieka. Oskarżenie wnosi o najwyższy wymiar kary. Czy oskarżony ma coś na swoją obronę? (Milczenie). Przychylam się do wniosku oskarżenia. Rozprawa zakończona. Proszę o wyprowadzenie Oskarżonego.

 

Pieśń: „Mój mistrzu”

 

Stacja II Krzyż

Przyszli do mnie żołnierze z rzymskich legionów. Zapytali z drwiącym uśmiechem czy nie mam cedrowej belki, bo potrzebują jej dla jakiegoś Cieśli z Nazaretu. Dałem im tę stojącą w rogu warsztatu niepotrzebną, bo pełną sęków. Zabrali i wyszli a ja pozbyłem się problemu. Pomyślałem, że może ten Cieśla zrobi z niej dobry użytek.

 

Modlitwa: Akt wiary

 

Stacja III Pierwszy Upadek

 

Patrzyłem na mojego Mistrza jak się zatacza upojony winem miłości. Chciałem pobiec, pomóc, lecz nogi wrosły mi w ziemię. Upadł. Belka przygniotła mu plecy. Pomogli mu się podnieść, ale nie z litości. Krzyczeli: Nie umieraj jeszcze teraz, bo popsujesz całą zabawę. Wstał. Wziął ten kawał drzewa i przytulił się do niego jak Oblubieniec do swej Oblubienicy.

 

Modlitwa: Zdrowaś Maryjo

 

Stacja IV Matka

Co czuje serce matki kiedy jej syn jest poniżany? Co może uczynić wtedy matka? Zadaje pan trudne pytania. Wydaje się, że uczyniłam niewiele. Dałam mu tylko swój spojrzenie, ale wiem z całą pewnością, że na tamtą chwilę to wystarczyło. Skąd wiem? Nie wiem. To tylko serce matki czuje.

 

Pieśń: „Matka, która pod krzyżem stała”

 

Stacja V Szymon

Wracałem do domu po ciężkiej pracy. Do żony i do moich dzieci Aleksandra i Rufusa. Spieszno mi było, bo obiecałem im, że się jeszcze z nimi pobawię. Po drodze zobaczyłem jakieś zbiegowisko. Podszedłem bliżej. Żołnierze podnosili z ziemi jakiegoś zmaltretowanego człowieka obok leżała cedrowa belka. Wtem jeden z żołnierzy wskazał na mnie palcem a potem na belkę. Próbowałem się cofnąć, lecz zostałem wypchnięty. Spojrzałem na tego człowieka, on na mnie (Nie zapomnę tego spojrzenia). Wziąłem belkę. Wiem, nikt mi nie uwierzy, ale ta belka śpiewała.

 

Modlitwa: Ojcze nasz

 

Stacja VI Znak miłości

 

To nie chodzi o chustę. Tam pozostały tylko krwawe plamy. Tu chodzi o serce, to tam odbiło się Jego oblicze. Odtąd wszyscy nazywają mnie Weroniką (prawdziwym obrazem) choć patrzę w lustro i widzę siebie wciąż taką samą. To inni widzą, że coś się ze mną stało… Weroniko! Kiedyś będą Cię nazywać świętą.

 

Modlitwa: Akt miłości

 

Stacja VII Drugi Upadek

Znów upadł. Ciągła bezsilność. Może teraz pobiegnę. Nie! Nogi znów jak z waty. Podnosi się. Patrzy na mnie! Chyba z wyrzutem? Nie! Nadal z  miłością. Wiem to ja powinienem nieść tę belkę, ale nie mam siły. Jestem tchórzem. A On znów ją obejmuje jeszcze mocniej!

 

Pieśń: „Jeszcze się kiedyś rozsmucę”

 

Stacja VIII Płaczące kobiety

 

Dlaczego nie chciał naszych łez? Przecież były one szczere, autentyczne. Kazał nam płakać nad naszymi dziećmi. Dlaczego? Mam wspaniałe dzieci. Może nie chodzą za często do synagogi i modlą się rzadko. Ale przecież takie czasy. Dużo pracy i obowiązków, nie ma za bardzo czasu. Ale to dobre dzieci. Dlaczego mam płakać?

 

Modlitwa: Akt żalu

 

Stacja IX Trzeci upadek

Nie minęło dużo czasu od ostatniego upadku. Znów leży. Uderzył twarzą o ziemię. Nie rusza się. Chyba umarł. Boże, może teraz podbiegnę. Znów nogi wrosły mi w ziemię. Znów ten strach. Jestem jak posąg, jak paralityk obezwładniony własnym strachem. Uff, podnosi się, czuję się usprawiedliwiony. Nie będę miał wyrzutów sumienia.

 

Pieśń: „Nie zdejmę krzyża”

 

Stacja X Godność

Kazali mi Go rozebrać. Podszedłem, zerwałem z Niego szatę. Nie bronił się wcale. Ukryłem swój strach w gniewie. Nie pamiętam, coś krzyczałem. Tunikę, która okrywała jego ciało chciałem zabrać ze sobą. Była piękna cała tkana. Te psy, moi koledzy nie pozwolili mi. Kazali rzucić losy. I tak wygrałem. Wisi w moim pokoju jako trofeum.

 

Modlitwa: Dziesiątek koronki do Bożego miłosierdzia

Stacja XI Przybicie do krzyża

Przywiązali nas do krzyży, Jego przybili. Zastanawiałem się co takiego uczynił? Postawili krzyże. Nas nikt nie wytykał palcami, z Niego się śmiali i lżyli. Ciężko oddychał. Mówił: że nie wiedzą, co czynią. Nawet mój towarzysz z wykrzywionymi wargami, krzyczał wulgarne słowa. Popatrzyłem na tabliczkę tytuł Jego winy. Powiedziałem: Jezu wspomnij na mnie w swoim Królestwie. Odpowiedział z drżącymi wargami: Dziś ze mną będziesz w raju.

 

Pieśń: „Golgoto”

 

Stacja XII Śmierć

Znajdujemy się na miejscu egzekucji. Wokół mnie pełno ludzi i hałas. Dziś został ukrzyżowany Jezus z Nazaretu. Mówił o sobie, że jest Synem Bożym. Oto Jego marny koniec. Właśnie jeden z żołnierzy przebija Mu bok. Stwierdzono zgon. Nie ma żadnych nadzwyczajnych rzeczy. To był zwykły człowiek. Oddaje głos do studia, bo robi się ciemno.

 

Modlitwa: Akt nadziei

 

Stacja XIII Pieta

Zdjęliśmy Go z krzyża. Był zmasakrowany. Ona się nie bała. Objęła Jego nagie ciało i policzkiem dotknęła Jego warg. Tuliła Go i kołysała jak matka swoje dziecko gdy chce żeby zasnęło. Potem wzięła płótno. Owinęła w nie Jego ciało. Prawdziwa miłość matczyna – pomyślałem. Wierzcie mi – mówię to ja – Józef z Arymatei.

 

Pieśń: „Drzewo krzyża surowe”

 

Stacja XIV Grób

Już nie będę miał do kogo przychodzić nocą. Może czasem odwiedzę Jego grób, pomodlę się za Jego duszę. Wspaniały człowiek, nauczyciel. Może w snach mnie nawiedzi? Podyskutujemy o tym Zmartwychwstaniu.

 

Pieśń: „Zmartwychwstał Pan”

 

Modlitwa na zakończenie:

„Kazanie Syna Gromu”

Nie należy wciąż wierzyć tak samo, mój synu,

Codziennie należy wierzyć inaczej mądrzej

I codziennie należy zmierzać do Boga

Inną drogą

Tylko przez siebie samego odkrytą.

Albowiem wiara nie jest sadzawką w Heszbonie

Lecz Jordanem naszego nieustannego stawania się

Wiara płynie, mój synu[2]

 



[1] Św. Teresa z Lisieux, Droga doskonałości 23, 2.

[2] Roman Brandstaette, Pieśń o moim Chrysusie, Poznań 1997, 83.

 

Krótka modlitwa

Chwała Tobie, który wznosisz się nad horyzontem. Sławią Cię wszystkie ciała niebieskie. Cały świat oddaje Ci chwałę i wznosi radosne okrzyki na Twoją cześć. Chwała Tobie, mówią wszystkie stworzenia. A Ty radujesz się, płynąc na swoim statku. Cieszysz się, Panie i Boże, wszystkim, co stworzyłeś.

Statystyki serwisu

Odwiedzin ogółem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj:277
mod_vvisit_counterWczoraj:305
mod_vvisit_counterTen tydzień:1818
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień:2073
mod_vvisit_counterTen miesiąc:6416
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc:0

Gości on-line: 10
Twoje IP: 54.89.36.104
,
Dziś jest: 21 Wrz 2014

Nasz sponsor

Serwis naszej parafii działa na serwerach firmy Online
onlinesc.net


Główna e-Ambona Polecamy Droga Krzyżowa [5]